Warning: Use of undefined constant DF_LISTA - assumed 'DF_LISTA' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /homepages/45/d789671203/htdocs/wp-content/themes/raiden-child/functions.php on line 49

2 lipca, 2017 Quebec – Oromocto

Quebec w pigułce

1.Geografia – największa pod względem obszaru prowincja Kanady (ponad 1.5 miliona km², czyli łącznie powierzchnia Francji, Hiszpanii i Niemiec). 90% obszaru leży na Tarczy Kanadyjskiej (Canadian Shield ), jednej z najstarszych części Ziemi, uformowanej w Prekambrze. Polodowcowy krajobraz skał, tysięcy jezior, rzek, strumieni i bagien. Wielki półwysep Labrador (4 miejsce na świecie) leży w całości na terytorium prowincji (mała część jest dzielona z Nową Fundlandią) i w niemal niedostępnych górach Torngat jest najwyższy szczyt prowincji – D’Iberville (teraz nosi nazwę Innuicką – Caubvick) 1652 m n.p.m. Ogromne terytorium zawiera 11 ekoregionów, od najcieplejszego na południu – Acadian Forest, po najzimniejszy na północy – Middle Arctic Tundra. Wielkie lasy północne (Tajga i Boreal) i Wschodnie, znane z produkcji syropu klonowego (pierwsze miejsce na świecie). Bogaty świat zwierzęcy – łosie, karibu, niedźwiedzie: czarny i polarny, wilki, kojoty, skunksy i szopy pracze.

Trzy strefy klimatyczne – arktyczna i subarktyczna z długimi, mroźnymi zimami i krótkim, relatywnie ciepłym latem, oraz wilgotny-kontynentalny z długimi i mroźnymi zimami i wilgotnym i ciepłym latem. W lecie zachodzą czasem anomalie pogodowe z gwałtownymi burzami i tornadami, ale o wiele mniej niż w sąsiedniej prowincji, Ontario.

2.Ludność – ponad osiem milionów; używający języka francuskiego – 78%, angielskiego 7%, inne języki 14%. Ilość tubylców (Indianie i Eskimosi) około 142 tysiące. Główne miasta: stolica Quebec City – 538 tys., Montreal – 1.7 mln, Ottawa- Gatineau, Sherbrooke.

3. Historia – tubylcy – trzy główne grupy (według języków)

a. Algonkinowie (Montagnais lub Innu, Cree, Maliseet, Odawa) żyjący wzdłuż północnych brzegów rzek Ottawa i Św. Wawrzyńca, na północ od jeziora Huron, wzdłuż rzeki Św. Jana (Saint John), na południu zatoki Św. Jakuba (St. James) i w regionie Témiscamingue

b. Irokezi – głównie Huronowie i pewna liczba osób z Pięciu Narodów (tzw. Konfederacja Irokezka): Mohawkowie, Kajugowie, Onejdowie i Seneka

c. Eskimosi-Aleutowie – naród kompletnie odseparowany od Indian, żyjący na Labradorze i dalekiej Północy Tak było od tysiącleci do momentu przybycia pierwszych Europejczyków.

Żyła tu część Odżibwejów i Mikmaków (Mi’kmaq), którzy potem przenieśli się na inne terytoria. Relacje Francuzów z narodami indiańskimi generalnie były w miarę poprawne; spośród nich wywodzi się największa liczba Metysów (część ze Szkotów i co charakterystyczne, śladowo od Anglików). Kiedy Jacques Cartier w 1535 roku dopłynął do Kanady, Irokezi zamieszkiwali w wioskach Stadacona (dzisiejsze miasto Quebec) i Hochelaga (dzisiejszy Montreal). Pod koniec wieku XVI opuścili je przenosząc się dalej na południe i wschód, a wiek później zniknęli całkowicie z poprzednich terenów (mogła mieć na to wpływ tzw. mini epoka lodowcowa w wieku XVII). Irokezka Konfederacja Pięciu Narodów (poza wspomnianymi powyżej, naród Onondagów) zasiedliła terytoria południowych brzegów jezior Ontario i Erie, a także dzisiejszy stan Nowy Jork (USA).

4. Kolonizacja

a. 1608 – założenie Quebecu przez Samuela de Champlain. Powolny wzrost francuskiej kolonii w wiekach XVII i XVIII

b. 1759 – podbicie przez Anglików; 1763 cała Kanada w rękach angielskich

c. 1775 – nieudana inwazja Amerykanów na miasto Quebec

d. 1791 – Quebec stolicą Dolnej Kanady

e. nagły wzrost w wieku XIX, wielkie znaczenie portu quebeckiego, utracone z końcem wieku na rzecz Montrealu

f. rosnące aspiracje autonomiczne i polityczne ludności francuskiej. Dwie rebelie- 1837 i 1838, szybko zakończone. Raport lorda Durham’a, ustanowienie proporcjonalnej reprezentacji i odpowiedzialnego rządu krajowego

g. 1867 – prowincja Quebec w Konfederacji Kanadyjskiej.

5. Współczesność – lata 20-te i 30-te wieku XX – wzrost tendencji nacjonalistycznych i separatystycznych, mających swą kulminację w działaniach skrajnych (terrorystycznych) w latach 1963 – 1971. Dwa referenda niepodległościowe, w 1980 i 1995, oba przegrane. Duży rozwój prowincji, szczególnie po II wojnie – przemysł (wielkie inwestycje hydroelektryczne, zakłady Bombardier), rolnictwo i leśnictwo, od wielu lat turystyka.

6. Kultura – zdominowana przez unikalny miks kultury francuskiej z jej starymi tradycjami oraz wpływy kultury anglojęzycznej (Kanada, USA). W latach 60-tych rozpoczęła się tzw. Cicha Rewolucja (Quiet Revolution), kontynuowana w następnej dekadzie, poszukująca quebeckiej identyfikacji z rosnącym wpływem pierwiastków nacjonalistycznych. Doszły do tego elementy kontrkultury, napięć czasu Zimnej Wojny, feminizmu i napór pokolenia „baby boomers”. Znalazło to mocne odzwierciedlenie w literaturze (Marie-Claire Blais, Mordecai Richler, Louis Caron – w 1977 zdobył główną nagrodę Prix Quebec-Paris), w której Leonard Cohen jest zarazem łącznikiem z muzyką.

Obok niego, największą sławę w dziedzinie muzyki rozrywkowej, zdobyła Celin Dion (przeszło 50 milionów płyt sprzedanych w samym USA), a dziś coraz bardziej jest znana świetna grupa rockowa „Arcade Fire”. Quebecki folk stanowi mieszaninę tradycyjnych pieśni francuskich z wpływami muzyki celtyckiej. Orkiestra symfoniczna z Montrealu zdobyła międzynarodową reputację w latach 1997-2002, gdy kierował nią szwajcarski dyrygent, Charles Dutoit. Mocne są także tradycje jazzowe (Oscar Peterson) i od lat znany jest letni Międzynarodowy Festiwal Jazzowy w Montrealu.

W latach 70-tych rozwinęła się produkcja filmowa i pojawiło kilku wybitnych reżyserów (Claude Jutra, Denys Arcand, Jean-Claude Lauzon czy ostatnio Denis Villeneuve), których filmy były nominowane do Oscarów w dziedzinie filmów zagranicznych. Teatr ma bardziej lokalny charakter i tylko dramaturg Michel Tremblay stał się znany w świecie. Natomiast zdecydowanie światową karierę kontynuuje wspaniały cyrk (nie używający zwierząt) z Montrealu – „Cirque du Soleil”. Komediowy program „Just for Laughs” także zdobył popularność poza granicami prowincji i Kanady.

W dziedzinie sztuki rozwijało się przez wiek XIX i XX tradycyjne malarstwo (pejzaże), a potem sztuka współczesna, której najbardziej znanym przedstawicielem jest Charles Carson, odkryty po roku 1990 przez Guy Robert’a, założyciela Muzeum Sztuki Współczesnej w Montrealu. W prowincji jest przeszło 400 muzeów i na przykład Muzeum Cywilizacji w Gatineau odwiedza co roku tyle osób, ile we wszystkich innych muzeach kanadyjskich razem wziętych.

Od wielu lat Quebec i Montreal ściąga wielu imigrantów z francuskojęzycznych państw w Europie, Afryce i Południowo-wschodniej Azji plus z Haiti, wnoszących swoje elementy kulturowe do quebeckiej sztuki. Większość aktorów, piosenkarzy i innych artystów jest raczej nieznana w pozostałych częściach Kanady. Także media są zdominowane językiem francuskim.

Będąc tam trzykrotnie, za każdym razem odnosiłem wrażenie wkraczania do innego, nieznanego mi, aczkolwiek niesłychanie interesującego i dynamicznego świata. Ba, od którego jestem odcięty podwójnie – nieznajomością języka i dominacją angielskich mediów. Mimo wszystko, czasami oglądałem francuską TV z Quebecu, ze względu na ciekawe i bogate programy muzyczne.

7. Ciekawostki

a. Słowo „Kebec” w indiańskim języku Algonkin oznacza przesmyk rzeki

b. pierwszy publiczny pokaz filmowy w Północnej Ameryce odbył się w Montrealu w czerwcu 1896 roku

c. Montreal jest drugim liczebnie francuskojęzycznym miastem w świecie zachodnim, po Paryżu. Lecz ma także sporą liczbę mieszkańców anglojęzycznych. Z kolei w mieście Quebec żyje najstarsza francuskojęzyczna społeczność w Północnej Ameryce (od 410 lat). 95% mieszkańców jest francuskojęzycznych

d. miasto Quebec jest jedynym miastem, na północ od Meksyku, z ufortyfikowanymi murami (4,6 km długości)

e. w 1995 roku prowincja Quebec o mało nie uzyskała niepodległości – zabrakło jednego procenta głosów

f. zamek Frontenac jest najczęściej fotografowanym hotelem na świecie

g. Olimpiada w Montrealu była straszliwą porażką finansową dla miasta. Długi spłacano przez przeszło 30 lat

h. każdego roku, w lutym, odbywa się w mieście Quebec Zimowy Karnawał. Lodowy Hotel zmienia corocznie kształt. Tylko serwowany drink jest wciąż ten sam. Nazywa się Karibu i jest koktajlem czerwonego wina, wysokoprocentowego alkoholu i cukru lub syropu klonowego

i. znany most quebecki, zbudowany w 1917 roku, w czasie jego stawiania dwukrotnie się zawalił – w 1907 (75 ofiar śmiertelnych) i w 1916 (13 ofiar śmiertelnych).

Znów popadywuje,

na śniadanie do małego sklepu z wyszynkiem – smaczne jedzenie, kawa oczywiście typu “brązowa woda północnoamerykańska”. Mały objazd wyspy,

pakowanie i ruszamy w trasę. Dojazd do drogi idącej w dół,

wprost do mostu na ląd stały.

Z daleka widać okazały wodospad Montmorency

(spada z klifu o wysokości 83 metrów, czyli jest o 30 metrów wyższy od Niagary), wokół którego jest mały park.

Dojazd do miasta,

mijamy pomnik francuskiego prezydenta de Gaulle’a

i potem bez większego błądzenia (tylko jedna pomyłka) wjeżdżamy na TCH.

Przed nami wielki bochen skalny. Kiedy tkwią samotnie nad otaczającą je równiną, są nazywane „monadnock”.

Powstały niekiedy z wypiętrzenia skał, które później oparły się erozji. Mogą być również pochodzenia wulkanicznego i także przez setki milionów lat opierać się procesom erozji; nazywane są wtedy „inselbergs”. W różnych krajach przybierają odmienne nazwy, jedna z najsłynniejszych tego typu skał to Uluru w Australii – wielka, czerwona góra, pokryta na dole starożytnymi rysunkami Aborygenów.

Jechaliśmy wzdłuż Św. Wawrzyńca, bardzo dobrze utrzymaną szosą i zaczęły się zalesione wzgórza. Koło 13-tej dojeżdżamy do Rivière-du–Loup,

w dole miasto z widocznym cyplem przystani promowej.

Krótki postój w Tim Hortons, kawa i kanapka, wjazd w gęsto zalesioną dolinę Madawaski  i znów inne wrażenie niż 32 lata temu, gdy nią jechałem w przeciwnym kierunku.

W pewnym momencie autostrada wygląda tak jakby się wiła poprzez jakoweś przeszkody.

Próbuje skręcić krótki film. 

Pokazują się znaki ostrzegawcze przed łosiami,

stąd płoty po obu stronach drogi, by uniknąć z nimi kolizji. Znalazłem w internecie zdjęcie z dawniejszych czasów i rzeczywiście nie wyglądało to dobrze.

Zdjęcie z Internetu

Wpadnięcie autem osobowym na wielkiego łosia może się zakończyć śmiercią zwierzęcia, kierowcy i pasażerów.

Dobijamy do Edmunston; na skale mały blok mieszkalny zawieszony pod niebem.

Przejazd koło sporego jeziora Temiscouata, gdzie jest park narodowy.

Trasa prosta, czasami wycięta w skałach.

Niedaleko mijanego miasta Fredericton odkrywam przy drodze znów nazwę „Droga bohaterów”, czyli nie tylko w Ontario. Nad zalesionym wzgórzem sterczy samotny cumulus udający górę lodową.

Trochę starć z Sewerynem, któren casami mencący jest… I straszliwie gapiowaty, z totalnymi odjazdami logiki i infantylnym bajdurzeniem. Ale jest moim przyjacielem, spokojnym, uczynnym, lubię go i mu ufam, lecz niestety czasami muszę go kontrolować, besztać, a nawet skrzyczeć, by do niego dotarło co należy. Trasę około 600 km przemierzyliśmy szybko i już o szóstej (ze zmienionym czasem – godzina naprzód po wjeździe do Nowego Brunszwiku) zameldowaliśmy się w hotelu „Days Inn”.

Przegląd chłodziarki, wylanie wody, bo lód się roztopił, a w nabojach (cartridges) woda chlupie. Zabrałem pewne rzeczy do lodówki w hotelu i załatwiłem w recepcji, że naboje przetrzymają nam w hotelowym zamrażalniku. Przygotowałem kolację i potem wybrałem się na basen, ale szybko zrezygnowałem. W basenie, wielkości sadzawki dla kaczek, swawoliła gromada dzieciaków i próbując pływać obijała się o siebie. Jestem oszołomiony i zmarnowany po problemach z zębem, jego leczeniem i łykaniem sześciu antybiotyków dziennie. Nigdy w życiu nie pakowałem w siebie tylu antybiotyków. Metaliczny posmak w ustach, osłabienie i oszołomienie, dość częste wizyty w toalecie. A tu jeszcze nieubłaganie skrada się starość. Na szczęście jutro ostatni antybiotyk, dzień odsapki i z jakąż przyjemnością zanurzę dziób w piwie i winie.

Siedzę przy oknie i wgapiam się w zieloną przestrzeń oświetloną zachodzącym słońcem.

Kupiłem nowy, mały aparat cyfrowy – Nikon i na razie działa bez problemów. Zdejmuję nim gasnący dzień,

po 21-ej rozświetlony neonem hotelu.